niedziela, 15 grudnia 2013

This is my life, I wanna to live forever- Rozdział V

Byliśmy takie podekscytowane. Poznamy osobiście Danielle. Szkoda tylko, że to koniec wakacji... "No cóż... nie można mieć wszystkiego" i wzruszyłam ramionami. Mieliśmy trochę czekać, aż przygotują miejsce. Hala była ogromna, więc poszło łatwo. Na początku dostaliśmy ankiety, żeby mogli sprawdzić czy rozumiemy po angielsku. "Oczywiście, że TAK. Angielski to moja dobra". Kiedyś mieszkałam przez pół roku w Anglii z tatą, a później przeprowadziliśmy się tu i wszystko zaczęło się walić...
Okazało się, że wszyscy doskonale rozumieją ten język, więc nie będzie potrzebny tłumacz. Dan ma lepiej... Wreszcie wszystko było gotowe, a nam dali jakieś ubrania. Ubrałyśmy się w nie. Wszyscy dobrze wyglądali. Nawet ja! "Tu jakiś cud!!!". Było po 17 więc już zaczęliśmy. Dan ze wszystkimi się zapoznała. Ja z Dianą stanęłam z boku i przez chwilę porozmawiam z nią:
-Sory dziwnie wyszło... - oznajmiam.
-Masz rację. Wyszło na to, że sobie nie ufamy.
-Ale to nie prawda! Nadal jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami.
-No tak właściwie to...
Przerwała Nam Dan. Zapytała Nas jak się nazwany i ile mamy lat.

Wreszcie zajęcia się zaczęły. Danielle z lekkościom poruszała się. "Chciałabym tak tańczyć. Tak to mój cel. MÓJ CEL!!!" i w tym momencie łza poleciała mi po policzku. Dan wytłumaczyła jeszcze jakie poprawki zrobić. A potem przyglądała się jak tańczymy.
-ŚWIETNIE! DOSKONALE! Teraz tylko Was ucharakteryzować! Zapraszam Was do pokoi po prawo.
Mnie i Dianę umieścili w pokoju numer 5. Było tam dużo sprzętu. "Po prostu cudo!". Zrobienie nam fryzur itp. zajęło około godziny.  Przygotowali również "scenę", czyli przybrali halę. Z szarej ponurej zrobiła się kolorowa, wesoła i pełna energii. Przez jakiś czas cała nasza 15 nie wiedziała po co to.
- Dlaczego to ustawiają?
- Przecież to tylko zwykły warsztat!
- Oni coś kombinują...
- Zaraz, zaraz do czego my tak w ogóle tańczyliśmy...?
Wszyscy zaczęli się zastanawiać. To było naprawdę dobra zagadka. Każdy myślał, aż wreszcie wszystkie wątpliwości rozwiała Danielle.
-Pewnie zastanawiacie się po co to wszystko... Otóż ta piosenka, do której tańczyliście nie ma nic wspólnego z tym wszystkim. Była po prostu podobna do piosenki, która teraz zatańczycie. Na pewno się w niej odnajdziecie. Wierzę w Was. A co do sceny to będzie malutki występ. Ok?
-OK!!!- wszyscy krzyknęli w jednym czasie.
Była już 20:00. Czasz wchodzić! Przyszła do Nas Dan i powiedziała, że z nami zatańczy. "Zatańczę z Danielle! To jest coś!!!". Wyszłyśmy i zatańczyłyśmy. Na środku stal Olly Murs we własnej osobie. Dużo osób przyszło to obejrzeć. "Tańczyć z Dani. Tańczyć dla Olly'ego. Tańczyć z najlepszą przyjaciółką. Tańczyć przed widownią. TAŃCZYĆ Z DANI DLA OLLY'EGO Z NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ PRZED WIDOWNIĄ!!!!..... To jest TO!!!"
_______________________________________________
Myślę, że rozdział się podoba i teraz mamy nowego bohatera,
 o którym mówiłam. Kto zgadł?
-Jen

5 komentarzy:

  1. Tak myślałam, że to będzie osoba śpiewająca XD

    OdpowiedzUsuń
  2. To bd Dan? :D
    Strasznie dużo literówek i błedów przez co się ciężko czyta :/
    @Aliccee00

    OdpowiedzUsuń
  3. Dan jest i będzie... :P /Jen

    OdpowiedzUsuń