środa, 29 stycznia 2014

I Believe, I Can Fly. Rozdział 14. Cz.2/2

Do pokoju wszedł mój pies merdając ogonem na wszystkie strony. Harry stał jeszcze chwilę sparaliżowany.
-Boże myślałem, że to Niall. -Wypuścił głośno powietrze.
Przez chwilę rechotałam się z niego bo przecież Niall wyszedł wielce obrażony na cały świat. Nie ogarniam go. Wychowywałam się w domu, w którym było mało dziewczyn, a raczej mnóstwo chłopaków. Od piaskownicy siedziałam i bawiłam się samochodami. Dziwne ale prawdziwe. Dopiero W liceum miałam koleżanki. Po prosu znam męskie myślenie, ale on to jakiś wyjątek. Wracając do teraźniejszości. Położyłam się na łózko z moim psem. Chwilę potem Harry dostał sms'a i wyszedł z mojego pokoju. Rzucając ciche "Cześć.". Pewnie jest zajęty. Włączyłam laptopa jak niby nigdy nic, weszłam na Twitter. Pogadałam z ludziskami i poszłam spać.

______________________________________
/Paro
Sory ale musiałam porobić sobie jaja. XD

3 komentarze: